2009-10-07 00:00:00
Start ligi PlayVolley tuż tuż. Chcąc jak najlepiej przygotować się do rozgrywek, firma Panasonic przystąpiła do treningów. W Arenie Ursynów stawiła się całkiem pokaźna ekipa.
Grupę z firmy Panasonic na treningach prowadził będzie drugi trener Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej, Robert Strzałkowski, któremu w przeprowadzeniu pierwszych zajęć pomagał trener Antek Marczyński. - Po zawodnikach widać ogromną chęć do pracy i oczywiście do gry. Mogliby z hali nie wychodzić przez całą noc - oceniali radośnie obaj szkoleniowcy. - Cieszę się, że wśród pracowników firm, czy to ING, które również mam przyjemność prowadzić, czy teraz Panasonica, panuje taki zapał do gry w siatkówkę - powiedział już z całkowicie poważną miną Robert Strzałkowski. - Szczerze mówiąc, sam nie mogę doczekać się startu ligi. Bardzo się cieszę, że powstała taka inicjatywa jak PlayVolley i że mam możliwość brania w niej udziału.
Równie zadowoleni wydawali się być siatkarze z firmy Panasonic. Oni także nie mogą doczekać się ligowych spotkań. Pierwszy mecz rozegrają w czwartek 15 października z reprezentacją Krajowej Izby Rozliczeniowej S.A.
2009-10-12 00:00:00
Wspólny trening z zespołem ING Volleyball Team pod czujnym okiem trenera Roberta Strzałkowskiego tak spodobał się reprezentantom firmy Vortex Coca, że postanowili oni wykupić cały pakiet zajęć i do końca sezonu ćwiczyć wspólnie z ING.
- Ekipa ING będzie miała dobrego sparingpartnera. Coca Power może również namieszać w całej lidze PlayVolley - ocenił trener Strzałkowski, który "pod opieką" ma już trzy zespoły. Każdemu poświęca tyle samo pracy, do zajęć z każdym odpowiednio się przygotowuje. Każdy trening rozpisuje na części pierwsze tak, aby zespoły trenujące skutecznie grały później w lidze. - O rozkład sympatii też proszę się nie martwić - uśmiecha się Strzałkowski.
Firma Vortex Coca bardzo aktywnie zaangażowała się w ligę PlayVolley. Trenuje, bierze udział w rozgrywkach, ale jest coś jeszcze. Od pierwszej kolejki ligowej dostarczać będzie napoje energetyczne Vortex Coca Energy Drink dla zawodników! - PlayVolley to bardzo ciekawa inicjatywa, dlatego bardzo chętnie ją wspieramy - mówi prezes firmy Tomasz Hyży. - A w lidze oczywiście idziemy na mistrza. Coca Power! - dodaje ze śmiechem.
Drużyna Coca Power, z prezesem w składzie, w rozgrywkach zadebiutuje już za dwa dni - w środę 14 października. Jej pierwszym przeciwnikiem będzie zespół SportSpirit.pl.
2009-10-14 00:00:00
Dziś punktualnie o godzinie 20.00 pierwsze cztery ekipy wybiegną na parkiet Areny Ursynów, aby rozegrać pierwsze mecze w ramach Ligi Siatkówki Firm - PlayVolley. ING Volleyball Team zmierzy się z zespołem Think Team, a Coca Power zagra ze SportSpirit.pl.
Trudno wskazać faworytów, nie da się bowiem ocenić zespołów po zgłoszonych składach. Reprezentacja ING może mieć jednak mały handicap: do rozgrywek przygotowuje się już od trzech tygodni pod okiem trenera Roberta Strzałkowskiego. - Ale nie mamy presji na wynik, chcemy się tylko dobrze bawić - zaznaczają zawodnicy. - A my chcemy wygrać - żartują siatkarze ekipy Coca Power, którzy we wspólnym gronie piłkę odbijają od kilku miesięcy. Ich dodatkowym atutem mogą być świetne warunki fizyczne oraz siła, dynamika i skoczność.
W czwartek na parkiet wybiegną zespoły PKO BP i SMG KRC, Panasonic i KIR oraz Andra i PW IChiP. Z tego grona wyróżnia się na pewno drużyba PKO BP, która gra wspólnie od kilku sezonów, a swoją firmę reprezentowała już w innych ligach biznesowych. Pozostałe zespoły z całą pewnością będą chciały pokusić się o dobry wynik i dobrze rozpocząć rozgrywki. Komu się uda? Kto zostanie pierwszym liderem? Przekonamy się o tym już za kilkadziesiąt godzin.
2009-10-14 22:00:00
Pierwszym, historycznym zwycięzcą meczu Ligi Siatkówki Firm PlayVolley został zespół ING Volleyball Team. W meczu inauguracyjnym ING 3:0 pokonało Think Team i zapisało na swoim koncie trzy punkty do ligowej tabeli.
Obie ekipy zdążyły się już poznać, trzy dni wcześniej w ramach wspólnego treningu rozegrały sparing. Spotkanie było bardzo wyrównane i zapowiadało duże emocje w potyczce ligowej. Jednak stres związany z oficjalnym meczem zweryfikował wszystko. Górą, i to w dość gładki sposób było ING, które w dwóch setach - pierwszym i trzecim - wręcz rozgromiło rywali, zwyciężając do 15. Wyrównana walka toczyła się jedynie w drugiej odsłonie, która po dwudziestu dwóch minutach walki zakończyła się wygraną zespołu "Lwów" 25:22.
- Cieszymy się ze zwycięstwa, ale możemy grać jeszcze lepiej - komentowali siatkarze z ING. - Pierwszy mecz, pierwszy stres, pierwsze koty za płoty. W następnych meczach, kiedy dołączą do nas zawodnicy, którzy nie mogli dziś wystąpić, powinniśmy być zdecydowanie mocniejsi - ripostowali zawodnicy Think Team.
Drugą część spotkania z ławki dla rezerwowych ING Volleyball Team obserował trener Robert Strzałkowski, który na parkiecie pojawił się od razu po odprawie Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej przed meczem PlusLigi przeciwko ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. - Moi podopieczni grali bardzo dobrze, moje rady nie były potrzebne - śmiał się po zakończeniu spotkania Strzałkowski.
ING Volleyball Team - Think Team 3:0 (25:15, 25:22, 25:15)
2009-10-14 22:21:27
W drugim środowym spotkaniu pierwszej kolejki ligi PlayVolley drużyna Coca Power 3:0 pokonała zespół SportSpirit.pl. Świetnie dysponowani zawodnicy firmy Vortex Coca nie dali rywalom żadnych szans.
W każdym secie mieli wyraźną przewagę. Rozpoczynali od mocnego uderzenia i odskakiwali na kilka punktów, a później już spokojnie kontrolowali grę. - Trudno gra się przeciwko tak silnym fizycznie przeciwnikom - mówili po meczu gracze SportSpirit.pl, pokazując czerwone od obron mocno uderzanych piłek ręce. - A to przecież tylko zabawa - żartowali.
W zespole Coca Power wystąpił sam prezes i właściciel firmy - Tomasz Hyży. Popisał się kilkoma efektownymi zagraniami i udownił, że świetnie radzi sobie nie tylko w interesach, ale i na boisku. Potwierdzić będzie chciał to na pewno również za tydzień, kiedy to Coca Power zmierzy się z reprezentacją firmy Andra. SportSpirit.pl zagra zaś z Think Teamem.
Coca Power - SportSpirit.pl 3:0 (25:15, 25:20, 25:17)
2009-10-15 21:00:00
Reprezentacja Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej w swoim pierwszym meczu w Lidze Siatkówki Firm PlayVolley 3:0 pokonała zespół firmy Andra. "Inżynierowie" przewagę mieli w każdym z setów.
W pierwszej partii dopiero się rozkręcali, a i tak wygrali wysoko, bo 25:16. Już w pełni rozgrzani, w drugiej i trzeciej odsłonie dali prawdziwy popis swoich umiejętności. Wręcz znokautowali przeciwników - zwyciężyli kolejno 25:13 i 25:12.
W następnej kolejce raczej nie pójdzie im tak łatwo. Ich przeciwnikami będzie drużyna PKO BP, która wspólnie gra i trenuje już od kilku sezonów. Andrę czeka równie trudne zadanie, po drugiej stronie siatki stanie bowiem Coca Power.
PW IChiP - Andra 3:0 (25:16, 25:13, 25:12)
2009-10-15 21:32:53
Zespół PKO BP w meczu pierwszej kolejki PlayVolley pokonał 3:0 ekipę SMG KRC. Spotkanie wyrównane było jedynie w drugiej partii; w pierwszej i trzeciej zdecydowaną przewagę mieli bankowcy.
Zagrali oni naprawdę wyśmienicie. Dobrze przyjmowali, odrzucali rywali od siatki zagrywką, świetnie grali w obronie i przede wszystkim skutecznie atakowali. Mimo że zawodnicy SMG KRC dwoili się i troili, nie byli w stanie sprostać tak dysponowanym przeciwnikom. - Rywale zagrali naprawdę super - komentowali, twierdząc, iż w drugiej kolejce ich gra, a zarazem wynik będą lepsze.
Nie będzie o to jednak łatwo. W czwartek 22 października zagrają oni z zespołem KIR-u.
PKO BP - SMG KRC 3:0 (25:11, 25:22, 25:15)
2009-10-15 21:41:03
Ostatnie spotkanie pierwszej kolejki PlayVolley - pomiędzy reprezentacjami firm Panasonic i KIR było zdecydowanie najbardziej wyrównane. Jego wynik rozstrzygnął się dopiero w końcówce trzeciego seta.
Pierwszą partię gładko - 25:15 wygrali zawodnicy KIR-u. Panasonic nie poddał się jednak i w drugim secie rzucił na szalę wszystkie swoje umiejętności. Większość piłek kierowana była do ich kapitana, a ten atakował na bardzo dużej skuteczności. Przy stanie 24:24 również popisał się punktowymi zagraniami i dał swojej drużynie zwycięstwo. W trzeciej odsłonie również był najlepszym zawodnikiem na boisku. Mimo iż ekipa KIR-u, która we wspólnym gronie trenuje już kilka miesięcy, stawiała twarde warunki, Panasonic grał konsekwentnie i cały czas utrzymywał dwupunktową przewagę. Końcówka trzeciego seta była bardzo emocjonująca: zespoły miały już na koncie jeden punkt do ligowej tabeli, walczyły o drugi. Efektowne obrony, potężne ataki okupione podbitym okiem jednej z zawodniczek oraz... głośny doping kibiców KIR-u, którzy w barwach zespołu w licznym gronie zasiedli na trybunach były ozdobą widowiska. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali gracze Panasonica; zwyciężyli 25:22 i cały mecz 2:1.
KIR - Panasonic 1:2 (25:15, 24:26, 22:25)
2009-10-21 22:30:00
Drużyna SportSpirit.pl, w składzie zasilonym przez kobietę, 3:0 pokonała Think Team w pierwszym meczu drugiej kolejki ligi PlayVolley. Mecz był prawdziwym pokazem świetnej gry w obronie po obu stronach siatki.
Więcej obron zanotowali zawodnicy SportSpirit.pl, co w połączeniu ze skutecznymi atakami ze skrzydeł i środka dało im łatwe zwycięstwo w pierwszym secie: 25:11. W drugiej partii Think Team podjął rękawicę i zaciekle walczył do samego końca, miał w górze nawet piłkę setową. Gracze SportSpirit.pl zachowali się jednak jak profesjonaliści i z zimną krwią wygrali trzy kolejne akcje; partia padła ich łupem - wygrali 26:24. Trzecia odsłona również była wyrównana. Do stanu 18:17 zespoły grały praktycznie punkt za punkt. Wtedy szósty bieg włączył SportSpirit.pl i odskoczył na kilka punktów. Przewagę spokojnie doprowadził do końca i zwyciężył 25:20 i cały mecz 3:0.
Think Team - SportSpirit.pl 0:3 (11:25, 24:26, 20:25) - zobacz statystyki meczu
2009-10-21 22:45:00
Rozgrywki PlayVolley mają pierwszego faworyta. Jest nim zespół Coca Power, który w drugiej kolejce wręcz rozbił Andrę 3:0. Tydzień wcześniej zawodnicy Coca Power w takim samym stylu pokonali SportSpirit.pl.
Mocna, siłowa gra, potężne ataki i zagrywki, wysoki blok oraz efektowna gra w obronie jedynej kobiety w składzie - to krótka charakterystyka Coca Power. Jej zawodnicy przeciwko Andrze wykorzystali wszystkie te atuty. W pierwszej partii wygrali 25:13, w drugiej prowadzili już 11:0. Wtedy jednak w ich szeregi wkradło się rozluźnienie. Zadowoleni, roześmiani, nie mogli skupić się na grze i przegrywali kolejne akcje. Dopiero w momencie, gdy poczuli na plecach oddech rywali, skoncetrowali się i wrócili do dobrej gry. Po zaciętej walce pokonali Andrę 25:21. W trzecim secie gracze Andry wiedzieli już, że z Coca Power można powalczyć. Dość długo prowadzili wyrównaną grę, doświadczenia na boisku ponownie zabrakło im w końcówce. Ekipa Coca Power zwyciężyła 25:21 i w meczu 3:0.
Andra - Coca Power 0:3 (13:25, 21:25, 21:25) - zobacz statystyki meczu
2009-10-23 10:53:25
Czwartkowe zmagania w lidze PlayVolley przyniosły bardzo wiele emocji. Najgoręcej było na boisku, gdzie swoje mecze rozegrały reprezentacje SMG KRC i Krajowej Izby Rozliczeniowej.
Oba zespoły prezentują wyrównany, bardzo wysoki poziom. Od początku było jasne, że mecz pomiędzy nimi będzie zacięty. KIR, tradycyjnie dopingowany przez grupę kibiców, dobrze otworzył spotkanie. Zawodnicy SMG KRC nie ustępowali jednak - walczyli punkt za punkt. Wynik pierwszego seta rozstrzygnął się dopiero w końcówce; SMG KRC zwyciężyło 25:23. KIR nie chciał zgodzić się z tym rezultatem, sugerując błąd rywali w polu zagrywki, a jego zawodnicy po ostatnim gwizdku długo dyskutowali jeszcze z sędzią. Odbiło się to na nich w dwóch kolejnych partiach. Podenerwowani oddawali przeciwnikom łatwe punkty i popełniali wiele błędów. Ich trener sytuację ratować próbował zmianami, ale i to nie pomogło. SMG KRC zwyciężyło 25:15 i 25:11, a cały mecz 3:0.
SMG KRC - KIR 3:0 (25:23, 25:15, 25:11) - zobacz statystyki meczu
2009-10-23 10:58:19
Wydział Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej pokonał 2:1 PKO BP w meczu drugiej kolejki ligi PlayVolley. Oba zespoły uchodzą za kandydatów do zwycięstwa w rozgrywkach, stąd też spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie.
Takie też było. Obie drużyny walczyły bardzo zaciekle o każdą piłkę. Inżynierowie bardzo mocno grali w ataku, ale bankowcy ofiarnie, efektownie i przede wszystkim skutecznie - w obronie. Zwycięzcę wyłonił dopiero trzeci set. Ostatecznie lepsza okazała się reprezentacja Wydziału IChiP PW i dopisała dwa punkty do swojego dorobku.
Zawodnicy zwycięskiej ekipy nie byli jednak do końca zadowoleni. - Wygraliśmy, ale straciliśmy punkt. Coca Power zaczyna nam uciekać - komentowali.
PW IChiP - PKO BP 2:1 (25:17, 22:25, 26:24) - zobacz statystyki meczu
2009-10-23 11:24:41
W ostatnim meczu drugiej kolejki PlayVolley Panasonic 2:1 pokonał ING Volleyball Team. Spotkanie to miało pewne podteksty - oba zespoły na treningach prowadzi bowiem ten sam trener: drugi szkoleniowiec Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej Robert Strzałkowski.
Strzałkowski oczywiście pojawił się na meczu. Tym razem nie zasiadł jednak na ławce obok boiska, a na trybunach. - Nie mam faworyta - mówił. Faworyta tego wyłoniło dopiero boisko. Panasonic grał jak z nut i bar i bardzo łatwo i szybko wygrał pierwszą partię: 25:13. W drugiej było niemal identycznie: 25:12. ING postawiło się dopiero w trzecim secie. Wyraźnie rozluźnieni gracze Panasonica popełniali proste błędy, a reprezentanci firmy ING skrzętnie to wykorzystywali. Zwyciężyli 25:17 i uratowali jeden punkt w meczu.
- Podział punktów, z mojego punktu widzenia chyba najlepsze rozstrzygnięcie - żartował po ostatnim gwizdku trener Strzałkowski. - Na szczęście takie derby są tylko raz w sezonie - dodał. W następnej kolejce podtekstów być już nie powinno. ING Volleyball Team zagra ze SportSpirit.pl, a Panasonic z SMG KRC.
ING Volleyball Team - Panasonic 1:2 (13:25, 12:25, 25:17) - zobacz statystyki meczu
2009-10-28 22:30:00
ING Volleyball Team porażkę z zespołem Panasonica w drugiej kolejce ligi PlayVolley przyjął z dużym podenerwowaniem na własną postawę. Na poniedziałkowym treningu "Lwy" wylały litry potu, a na spotkanie trzeciej kolejki wybiegły w prawdziwym gazie.
Ich przeciwnikiem była nieobliczalna ekipa SportSpirit.pl. Wyrównanym przeciwnikiem - jedynie w trzeciej partii. W dwóch pierwszym bowiem ING miało dużą i zdecydowaną przewagę w każdym elemencie, od przyjęcia zaczynając, na ataku kończąc. Dla graczy ING nie było straconych piłek - walczyli nawet o te, lecące w trybuny. Opłacało się. Wygrali kolejno do 19, 12 i 21, zainkasowali trzy punkty do ligowej tabeli i wskoczyli na pierwszą lokatę. Liderami będą jedna bardzo krótko - do momentu zakończenia czwartkowych spotkań.
ING Volleyball Team - SportSpirit.pl 3:0 (25:19, 25:12, 25:21) - zobacz statystyki meczu
2009-10-28 23:00:00
W trzeciej kolejce PlayVolley spotkały się dwa zespoły, które jako jedyne nie zdobyły jeszcze punktów. W potyczce Andry z Think Teamem lepsi byli ci pierwsi; wygrali łatwo 3:0.
Andra, po dwóch porażkach 0:3, do trzeciej potyczki przystąpiła skoncentrowana i skupiona, a zarazem pełna energii i wigoru. Think Team zaś miał problemy personalne i nie mógł wystawić pełnego składu. Zawodnikom Andry ułatwiło to zadanie. Mocno zaczęli, mocno skończyli, mocno grali cały czas. Wystarczy popatrzeć na wyniki setów: 25:11, 25:17, 25:14, aby mieć przed oczami jednostronność tego meczu. - Nie udało się, będziemy próbować dalej. Wiemy, że możemy grać dużo lepiej - mówili po zejściu z boiska gracze Think Teamu. Na pewno postarają się potwierdzić to w następnej kolejce, już za tydzień, kiedy to podejmą ekipę PKO BP.
Andra - Think Team 3:0 (25:11, 25:17, 25:14) - zobacz statystyki meczu
2009-10-29 22:43:39
W najciekawszym spotkaniu trzeciej kolejki PlayVolley zespół Coca Power pokonał 2:1 PKO BP. Mimo to reprezentanci firmy Vortex Coca nie byli zadowoleni; jak twierdzili, stracili punkt.
Pierwszy set to popis gry Coca Power. Potężne ataki zawodników z numerami 7 i 8 siały spustoszenie w szeregach rywali. Dla bankowców był to prawdziwy nokaut, przegrali aż 12:25. Druga partia miała zdecydowanie bardziej wyrównany przebieg. Zespoły walczyły punkt za punkt, akcja za akcję od początku do końca. Ostatecznie lepsi okazali się reprezentanci PKO BP, zwyciężając na przewagi 27:25. O losie meczu decydowała trzecia odsłona. Tu znów sprawy w swoje ręce wzięli dwaj liderzy z Coca Power i wyprowadzili swój zespół na kilkupunktową przewagę. Dalej tylko kontrolowali grę, wygrali 25:20 i cały mecz 2:1.
PKO BP - Coca Power 1:2 (12:25, 27:25, 20:25) - zobacz statystyki meczu
2009-10-29 23:20:52
Mecz pomiędzy zawodnikami Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej oraz KIR-u należał do szybkich, łatwych i przyjemnych. Przyjemnych jednak tylko dla jednego zespołu. 3:0 wygrali inżynierowie.
Mimo że ekipa PW IChiP zagrała bez swojego kapitana i lidera, w każdym z setów była wyraźnie lepsza od ekipy Krajowej Izby Rozliczeniowej. 25:12, 25:19, 25:16 - tak wyglądały wyniki poszczególnych setów. A jak wyglądała gra? Inżynierowie od początku narzucali swój rytm gry i konsekwetnie budowali przewagę. Dzięki temu ich zwycięstwo ani przez moment nie było zagrożone.
PW IChiP - KIR 3:0 (25:12, 25:19, 25:16) - zobacz statystyki meczu
2009-10-29 23:45:00
W jednym z najciekawszych spotkań trzeciej kolejki PlayVolley SMG KRC podejmowało zespoł Panasonica. Trudno było wskazać faworyta, pierwsza z drużyn wyraźnie nabiera tempa wraz z rozwojem sezonu, druga - w pierwszych dwóch spotkaniach zagrała bardzo solidnie.
Od początku wyraźne prowadzenie objęło SMG KRC i szybko wszystko stało się jasne: byli tego nie do powstrzymania. Ich świetne, piekelnie mocne ataki były niemożliwe do obrony. Co ciekawe, ekipa Panasonica grała naprawdę nieźle.
Po pierwszym, wyraźnie wygranym przez SMG KRC secie, zespołowi Panasonic ciężko było się otrząsnąć, ale tego co działo się w secie drugim, nie można nazwać inaczej niż popisem socjologów. Nie mieli oni żadnych słabych punktów, przeciwnie. Wśród nich wyróżniał się kapitan, prawdziwy lider, który poprowadził zespół do zwycięstwa także w secie trzecim. Słowa pochwały należą się również kobietom, które ponownie nie zawiodły i były bardzo pewnym punktem drużyny.
Za tydzień, chcący zrehabilitować się Panasonic podejmuje PW IChiP, zaś rozpędzony SMG KRC - mocny zespół ING.
Panasonic - SMG KRC 0:3 (16:25, 6:25, 21:25) - zobacz statystyki meczu