Newsy

2010-01-11 10:00:00

Startuje druga edycja - Zima 2010

Od świąt minęło już trochę czasu. Wszyscy wrócili do pracy, zasiedli przed biurkami, ale... wracają także na siatkarskie parkiety. Już jutro bowiem startuje drugi sezon Ligi Siatkówki Firm - PlayVolley.

Pierwszy okazał się dla ligi niezwykle udany. Wystartowało dziesięć zespołów i wszystkie postanowiły pozostać w rozgrywkach na kolejną edycję. Do rozgrywek zgłosiło się także sześć nowych ekip (Neckermann, Decathlon, BRE Bank, Comp S.A., Reckitt Benckiser, Poprawski Nieruchomości), co dało w efekcie dwie silne ligi po osiem zespołów. Organizatorzy, chcąc zapewnić zawodnikom więcej emocji, do fazy zasadniczej dołożyli play-offy. Teraz mistrza wyłoni jedno spotkanie: wielki finał. Przewidziano także jeszcze jedną niespodziankę. O niej jednak zawodnicy dowiedzą się dopiero niebawem.

Co jeszcze nowego? Szóstka kolejki! Na podstawie opinii komisarzy i statystyk wybieranych będzie sześcioro najlepszych graczy w danej kolejce. Szóstkę tę za sprawą patronów medialnych ligi zobaczyć będą mogli kibice siatkówki w całej Polsce.

Wielkie emocje, długie i wyrównane pojedynki, walka do ostatniej piłki - tego wszystkiego spodziewamy się po drugiej edycji PlayVolley. Jesteśmy pewni, że się nie zawiedziemy. Do boju! Powodzenia!

 

 

2010-01-12 12:00:00

Alojzy Świderek w PlayVolley!

Liga Siatkówki Firm - PlayVolley startuje już dziś. To jednak nie tylko zmagania firmowych zespołów, ale także profesjonalne treningi prowadzone przez fachowców. Do grona trenerów PlayVolley dołączył... Alojzy Świderek!

Alojzy Świderek od poniedziałku 12. stycznia prowadzi Think Team - reprezentację firmy Lenovo. - Postanowiłem wspomóc zespół, przede wszystkim radą. Pierwsze trening to jednak zapoznanie, muszę zobaczyć, co prezentują zawodnicy - powiedział, po czym rozpoczął rozgrzewkę, w której sam również uczestniczył! - To wielka frajda ćwiczyć z trenerem takiej klasy, który dodatkowo tak angażuje się w treningi - mówili zawodnicy.

Drugim z trenerów PlayVolley jest Robert Strzałkowski, asystent Radosława Panasa w Neckermann AZS Politechnice Warszawskiej. Dla Strzałkowskiego będzie to już drugi sezon w lidze dla firm. Poza ekipą Panasonica, którą prowadził już w poprzedniej edycji, trenował będzie również zespół Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych.

 

 

 

2010-01-12 23:00:00

Na inaugurację KIR górą

Pierwszy mecz drugiej edycji Ligi Siatkówki Firm pokazał, że drużyny walczą o mistrzostwo od samego początku. Zespoły KIR-u oraz ING Volleyball Team pokazały dobrą siatkówkę, pełną efektownych zagrań i zwrotów akcji.

Pierwsza partia spotkania przebiegała pod dyktando drużyny ING. Paweł Cabaj mógł oczarować wszystkich serią pojedynczych bloków, podobnie Michał Walendowicz (5 punktów w całym meczu zdobytych blokiem), a kapitan drużyny - Piotr Pochwała pokazał kilka skutecznych ataków. Set zakończył się wynikiem 25:21.

W drugim secie drużyny grały punkt za punkt od samego początku. Dobre ataki zawodników KIR-u - Grzegorza Zalewskiego oraz Krzysztofa Wolskiego, dawały szanse na wygranie seta, jednak dopiero dwa błędy zawodników ING w końcówce rozstrzygnęły partię na korzyść KIR-u. Wynik drugiego seta to 25:23, w całym meczu 1:1.

Trzecią partię zespół KIR-u rozpoczął od wysokiego prowadzenia 5:0, jednak drużyna ING Volleyball Team szybko odrobiła straty. Dalej ekipy grały punkt za punkt. W zespole ING skuteczne ataki prezentował Michał Walendowicz, natomiast w drużynie KIR-u zachwyt (również przeciwników) wzbudzał wspomniany już wcześniej zawodnik: Krzysztof Wolski. Jego efektywne oraz bardzo efektowne zbicia dały zwycięstwo zespołowi Krajowej Izby Rozliczeniowiej. Set zakończył się wynikiem 25:23, drużyna KIR-u może dopisać sobie pierwsze zwycięstwo w nowej edycji.

ING Volleyball Team - KIR 1:2 (25:21, 23:25, 23:25)

 

 

2010-01-12 23:15:00

Z nowych lepszy Poprawski

W jednym z meczów pierwszej kolejki I ligi PlayVolley zmierzyły się dwa nowe zespoły: Comp S.A. i Poprawski Nieruchomości. Ich gra była do tej pory jedną wielką niewiadomą, dlatego spotkanie zapowiadało się wyjątkowo ciekawie.

Szybko okazało się, że to drugi z zespołów będzie dzisiaj dyktował warunki. Dobra zagrywka i mocne, skuteczne ataki (zwłaszcza w wykonaniu Marka Bielawskiego i Pawła Smoderka) - to główne atuty drużyny Poprawski Nieruchomości, która dość łatwo wygrała pierwszego seta. W drugim przydarzyło im się więcej błędów, co sprawiło, że ta część meczu była bardziej wyrównana. Rywale jednak dobrze spisywali się tylko w pojedynczych akcjach. Widać było, że potrzeba im więcej ogrania. W końcówce drugiego seta dominował już Poprawski, który pewnie wygrał również trzecią odsłonę, zwyciężając w całym meczu 3:0. Ten wynik, a przede wszystkim gra zwycięskiego zespołu z pewnością daje nadzieje na walkę o awans do Ekstraklasy.

Comp S.A. - Poprawski Nieruchomości 0:3 (11:25, 16:25, 13:25)

 

 

2010-01-12 23:30:00

W "uroczym" meczu zwycięski Think Team

Mecz pomiędzy Decathlon Team a Think Team był niezwykle ciekawym spotkaniem. Wszystko za sprawą znakomitej atmosfery panującej na boisku. Obie drużyny świetnie się bawiły.

Wśród zawodników Decathlon Team wyróżniał się zawodnik z numerem 12 - Michał Witkowski. Dzielnie wspomagał go Daniel Paszkiewicz, natomiast w szeregach Think Team bardzo dobrze radzili sobie Krzysztof Guryn i Tomasz Byskosz.

W ostatniej partii na parkiecie rządziły panie. Po raz pierwszy w historii PlayVolley na boisku wystąpiła drużyna złożona z samych siatkarek. Gra w obronie sześciu uroczych reprezentantek Decathlonu wyglądała naprawdę imponująco, a każdy zdobyty punkt, nagradzany był brawami ze strony kolegów.

W całym spotkaniu większym ograniem i doświadczeniem z ubiegłego sezonu wykazali się gracze zespołu Think Team i to oni wygrali zasłużenie 3:0. Mimo porażki, humor nawet na chwilę nie opuszczał sympatycznej drużyny Decathlonu, która w następnym spotkaniu zapowiedziała zwycięstwo.

Think Team - Decathlon Team 3:0 (25:10, 25:19, 25:13)

 

 

2010-01-13 23:00:00

SportSpirit.pl wygrywa z Neckermannem

Spotkanie SportSpirit.pl z Neckermannem zapowiadało się bardzo ciekawie. Pierwszy z zespołów przyzwyczaił nas w poprzednim sezonie do gry w kratkę, gra drugiego zaś, jako jednej z nowych drużyn w PlayVolley, była niewiadomą.

Od razu w oczy rzuciła się duża ilość zawodników w składzie Neckermanna - chętnych do gry nie brakowało. A jak przebiegał mecz?

Już w pierwszym secie dało się zauważyć, że zespół SportSpirit.pl poczynił duży postęp. Szczególny progres widać było w przypadku Michała Trybusza, który wraz z niezawodnym liderem drużyny, Mateuszem Kirwilem skutecznymi atakami nękał obronę Neckermanna. W zespole tym widoczne były problemy z ustawieniem i brak zgrania. Ciągłe zmiany zawodników powodowały, że ciężko było im uporządkować grę. Sytuacja wyglądała podobnie w każdym secie - zdecydowanie dominował zespół SportSpirit.pl, pewnie wygrywając mecz 3:0.

Szczególne gratulacje należą się Katarzynie Janiszewskiej, która kapitalnym serwisem praktycznie wygrała jednego seta dla swojej drużyny. W drużynie Neckermanna wyróżnić można Bertranda Jasińskiego, dysponującego mocnym atakiem i Rafała Grunwalda, bardzo uniwersalnego zawodnika. Jakie postępy poczynią "turystyczni", dowiemy się już w następnej kolejce - Neckermann podejmuje wówczas Think Team. SportSpirit.pl zmierzy się natomiast z zespołem Comp S.A.

Neckermann - SportSpirit.pl 0:3 (14:25, 13:25, 12:25)

 

 

2010-01-13 23:30:00

Dobry początek Coca Power - Andra pokonana

Wicemistrzowie ligi PlayVolley - zawodnicy Coca Power dobrze rozpoczęli nowy sezon. W swoim pierwszym spotkaniu 3:0 pokonali Andrę. Spotkanie nie było jednak tak jednostronne, jak wskazuje wynik.

W spotkaniu faworytem był oczywiścia zespół Coca. Tego dnia świetnie dysponowani byli zawodnicy z numerem 8 - Kamil Leciejewski oraz z numerem 5 - Czarek Dębkowski. Andra grała imponująco w obronie, a szczególnie aktywny w tym elemencie był zawodnik z numerem 12 - Łukasz Komorowski. Dwie pierwsze partie zostały gładko wygrane przez Cocę Power. W trzeciej, do walki poderwali się siatkarze Andry i w końcówce prowadzili nawet 21:17. Nie potrafili jednak wykorzystać nadarzającej się okazji i ulegli w 22:25. Obserwując formę obu zespołów można spodziewać się widowiskowych i ciekawych spotkań w ich wykonaniu.

Andra - Coca Power 0:3 (15:25, 11:25, 22:25)

 

 

2010-01-14 23:00:00

Mistrzowie rozpoczynają od mocnego uderzenia

Mistrzowie ligi PlayVolley z poprzedniego sezonu - zawodnicy Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej w swoim pierwszym spotkaniu drugiej edycji 3:0 pokonali ekipę Panasonica.

Już od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny wykazywały niezwykłe zaangażowanie i wolę walki o każdą piłkę. Po kilku wyrównanych akcjach i walce punkt za punkt zawodnicy WIChiP-u zaczeli jednak grac skuteczniej od swoich przeciwników, narzucając im swój styl gry. Wysoka skuteczność w ataku akademików na czele z najlepszym tego dnia Wojciechem Grabowskim oraz bardzo dobra zagrywka poskutkowały stopniowym powiększaniem przewagi nad drużyną Panasonica i ostatecznie gładkim zwycięstwem w pierwszym secie do 10.

Pomimo niepowodzenia w pierwszej partii siatkarze Panasonica nie zamierzali się poddawać i z niemalejącym zaangażowaniem rozpoczęli drugą odsłonę meczu. Niestety problemy w przyjęciu i w efekcie na rozegraniu nie pozwoliły Panasonicowi rozwinąć skrzydeł w ataku. Trudności w nawiązaniu równorzędnej walki pod siatką uniemożliwiły odmienienie losów drugiego seta i ponownie to WIChiP  PW schodził z parkietu zwycięski.

Trzecią partię od mocnego uderzenia rozpoczęła reprezentacja Panasonica wychodząc w początkowej fazie seta na dwupunktowe prowadzenie. Na parkiecie brylował mocno eksploatowany przez całe spotkanie Rafał Dej, który z każdą kolejną akcją prezentował się coraz lepiej i był tego dnia zdecydowanie najpewniejszym punktem swojego zespołu. Dobra postawa tego zawodnika jednak była niewystarczająca, aby powalczyć z akademikami, którzy prezentowali się bardzo równo i przez całe spotkanie kontrolowali sytuację na boisku,vwygrywając ostatecznie do 16 ostatniego seta meczu.

WIChiP - Panasonic 3:0 (25:10, 25:14, 25:16)

 

 

2010-01-14 23:10:00

BRE Bank zwycięski po raz pierwszy

Mecz pomiędzy drużyną RB Team a drużyną  BRE Banku miał dosyć burzliwy przebieg. Mimo że zawodnicy obydwu drużyn wyszli na boisko z nastawieniem na dobrą zabawę i oczywiście wspólną integrację.

Mecz zakończył się korzystnym dla BRE Banku wynikiem 3:0, choć zwycięstwo w ostatniej partii w dużej mierze zależało od szczęścia.

Pierwsze dwa sety wyraźnie wygrał zespół BRE Banku prezentując dobry poziom gry - dobrą, równą zagrywkę (Jarosław Dąbkowski), efektowne pojedyncze bloki (szczególnie zawodnika z numerem 2 – Michała Bartnika) oraz skuteczne ataki, dużo punktów zdobył również po błędach przeciwnika. Ekipa RB próbowała odrabiać punkty, lecz nieskutecznie.

Trzeci set rozpoczął się od dobrej zagrywki RB Teamu i skutecznych ataków, szczególnie kapitana - Grzegorza Dynarka. Drużyna uwierzyła w zwycięstwo w secie. Od połowy ostatniej partii zespoły  grały już punkt za punkt - żadna nie odpuszczała. Dopiero  pojedynczy blok i  atak  zawodników BRE Banku, zakończyły mecz.

BRE Bank - RB Team 3:0 (25:20, 25:11, 25:23)

 

 

2010-01-14 23:30:00

Kapitalne widowisko! SMG/KRC - PKO BP 0:3

Już przed meczem SMG/KRC z PKO BP nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, że spotkanie to będzie hitem I kolejki ligi PlayVolley. Zespoły z czołówki poprzedniego sezonu, wysokie umiejętności i ambitni, waleczni zawodnicy mieli zapewnić nam tego dnia widowisko pierwszej klasy.

Obie drużyny wystąpiły w tym meczu w swoich najsilniejszych składach. Od początku pierwszego seta dało się zauważyć, że SMG bardzo zależy na zrewanżowaniu się za ubiegłosezonową porażkę z zespołem PKO BP. Ci drudzy mieli z kolei problemy z koncentracją - duża ilość błędów, autowe ataki pozwoliły równo, poprawnie grającej drużynie socjologów na zdobycie kilkupunktowej przewagi. Im dłużej jednak trwał mecz, tym bardziej rozkręcali się bankowcy. Skuteczne ataki Piotra Czajkowskiego sprawiły, że szybko odrobili stratę punktową, a w decydujących momentach seta przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wykorzystując nerwy i nieporozumienia w drużynie przeciwnej.

Druga odsłona meczu wyglądała zupełnie inaczej od pierwszej. SMG/KRC w tej części spotkania zostało kompletnie zdominowane przez zespół PKO. Coraz lepiej atakowali Wiesław Król i Tomasz Daroch, a Agnieszka Królak i Anna Ostaszewska z poświęceniem broniły trudne piłki, mocno zbijane przez drużynę socjologów. Pewnie wygrywając drugiego seta, PKO BP zapewniło sobie zwycięstwo w tym meczu, jednak nie był to jeszcze koniec walki o punkty, a esencją całego widowiska była właśnie ostatnia część spotkania.

Znać o sobie dała urażona ambicja i wola zwycięstwa zawodników SMG/KRC. Widać było, że zrobią wszystko, by wydrzeć bankowcom ten jeden punkt. Pod siatką przez prawie całego seta sypały się iskry - to była rywalizacja na całego, bezpardonowa walka o wygraną. Początkowo w tej odsłonie dominowali socjologowie, którzy wyzwolili w sobie sportową złość - każdy z nich miał w meczu swoje dobre momenty, a ich siłą była równa, zespołowa gra. Przy stanie 14:7 dla SMG wydawało się, że bankowcy nie mają już szans na trzypunktowe zwycięstwo z rywalami. Nic bardziej mylnego. Zawodnicy PKO BP udowodnili, że nawet w najbardziej emocjonujących momentach potrafią zachować zimną krew. Najlepszy z nich w tym fragmencie meczu był Michał Wójcik. To właśnie jego skuteczna gra w bloku dała reszcie drużyny nadzieję na odrobienie tak dużej straty punktowej, co rzeczywiście wkrótce nastąpiło. W szeregi SMG/KRC znów wdarły się nerwy, a bankowcy, którzy lepiej psychicznie znieśli trudy tego spotkania, nie mieli dla nich żadnych litości. Zdominowali końcówkę meczu, wygrywając ten niesamowicie zacięty pojedynek 3:0.

Mecz ten był z pewnością był jednym z najlepszych widowisk, jakie mieliśmy okazję oglądać od początku istnienia naszej ligi. Pozostaje jedynie żałować, że tego spotkania nie rejestrowały kamery - nagrany materiał byłby świetną reklamówką rozgrywek PlayVolley.

SMG/KRC - PKO BP 0:3 (23:25, 13:25, 21:25)

 

 

2010-01-17 17:00:00

"Szóstka" pierwszej kolejki

Pierwsza kolejka PlayVolley za nami. Znamy już pierwszych zwycięzców, znamy pierwsze statystyki. Pora poznać najlepszych zawodników tej kolejki.

Po każdej kolejce wybierać będziemy dwie szóstki. Pierwszą - z Ekstraklasy, drugą - z I ligi. Zawodników, którzy w szóstkach pojawią się największą ilość razy, czeka nobilitacja. Jaka? To właśnie zapowiadana od początku rozgrywek niespodzianka. Już wkrótce odkryjemy karty.

W pierwszej kolejce niespodzianek nie było, zwyciężali faworyci, których do wygranych prowadzili liderzy. Oni też znaleźli się w szóstkach. Z rozgrywek Ekstraklasy wyróżniliśmy: Michała Wójcika i Piotra Czajkowskiego z PKO BP, Rafała Deja z Panasonica, Kamila Leciejewskiego z Coca Power, Wojciecha Grabowskiego z WIChiP PW oraz Krzysztofa Wolskiego, nowego kapitana KIR-u. W I lidze zaś najlepsi byli: Mateusz Kirwil i Kasia Janiszewska ze SportSpirit.pl, Krzysztof Guryn z Think Teamu, Tomasz Amborski z BRE Banku, Marek Bielawski z reprezentacji firmy Poprawski Nieruchomości oraz - mimo przegranej ekipy RB Team - Grzegorz Dynarek.

 

 

 

 

2010-01-19 23:00:00

PKO BP rozbija KIR

Reprezentacja PKO BP w meczu drugiej kolejki PlayVolley pokonała KIR 3:0. Dla bankowców było to spotkanie z cyklu gładkich, łatwych i przyjemnych. Dla Krajowej Izby Rozliczeniowej zaś - spotkanie bardzo trudne.

Początek pierwszego seta bezlitośnie obnażył błędy przyjęcia zawodników KIR-u. Egzekutorem w polu zagrywki okazał się zawodnik z numerem 28 - Adam Nowogórski, który w całym meczu zaserwował niebywałą ilość asów serwisowych. Kapitan KIR-u - Krzysztof Wolski, kilkoma skutecznymi atakami, próbował poderwać swoją drużynę do walki, jednak nieskutecznie. Zawodnicy PKO BP wygrali seta 25:15.

Kolejny set - kolejna wysoka - ośmiopunktowa przewaga bankowców, ponownie wypracowana dobrymi zagrywkami wspomnianego wcześniej Adama Nowogórskiego. Dobre ataki Piotra Czajkowskiego i Michała Wójcika skutecznie zniechęciły drużynę KIR-u do dalszej gry. Drugi set zakończył się wynikiem 25:14.

Zespół KIR-u przystąpił do ostatniej partii rozbity i bez woli walki. Zupełnie odmienne nastawienie prezentowała drużyna PKO, która mimo wysokiego prowadzenia w meczu, z poświęceniem broniła wszystkich piłek. Ostatni set najlepiej obrazuje jego wynik: 25:9 dla drużyny PKO BP.

PKO BP - KIR 3:0 (25:15, 25:14, 25:9)

 

 

2010-01-19 23:15:00

Zacięty bój SMG/KRC i Panasonica

Zespoły SMG/KRC i Panasonica rozegrały w drugiej kolejce PlayVolley bardzo wyrównany i interesujący mecz. Po porażkach w pierwszej kolejce, obie drużyny zapowiadały ambitną walkę o punkty do ligowej tabeli.

Pierwsza partia bardzo zacięta i żaden z zespołów nie potrafił wypracować przewagi. Ciosy wymieniali liderzy swoich zespołów - Rafał Dej z Panasonica i Paweł Oziębło z SMG/KRC. W obronie brylowały panie, natomiast ich koledzy zamieniali kontrataki na punkty. Dopiero w końcówce SMG/KRC przechyliło szalę zwycięstwa na swoją korzyść i wygrało 25:22.

Drugi set był bliźniaczo podobny do pierwszego. Zawodnicy obu drużyn popełniali mało błędów własnych. Gra była bardzo widowiskowa i emocjonująca. Coraz lepiej spisywał się Bogdan Garbiec z Panasonica. W ostatnich akcjach zimną krew zachował Rafał Dej i to jego zespół mógł cieszyć się ze zwycięstwa 25:22.

Ostatnia partia była nerwowa, a każda drużyna chciała pokazać, że zasługuje na wygraną w tak zaciętym meczu. W szeregach SMG/KRC dobrze spisywał się Mariusz Sękowski. Gra jego zespołu była bardziej urozmaicona i odważna. Panasonic natomiast podłamał się stratą kilku punktów z rzędu. SMG pewnie wygrało 25:18 i całe spotkanie 2:1.

SMG/KRC - Panasonic 2:1 (25:22, 22:25, 25:18)

 

 

2010-01-19 23:30:00

Pierwszy punkt Neckermanna, Think Team górą

Faworytem wtorkowego meczu Think Teamu z Neckermannem byli z pewnością reprezentanci Lenovo, którzy tydzień temu bez problemów rozprawili się z drużyną Decathlonu i również w drugiej kolejce liczyli na zdobycie kompletu punktów.

Zawodnicy Neckermanna zaś, świeżo po treningach z Robertem Strzałkowskim, zapowiadali bardziej uporządkowaną i skuteczną grę niż miało to miejsce w spotkaniu ze SportSpirit.pl. Think Team przystąpił do tego meczu poważnie osłabiony, zabrakło ważnych zawodników: Marcina Wojdy i Krzysztofa Guryna - lidera, którego brak był bardzo widoczny w czasie meczu. Już w pierwszym secie dało się zauważyć, że zespół Neckermanna poczynił w stosunku do ubiegłego tygodnia bardzo duży postęp. Zdecydowanie ułożono grę, pojawił się też element taktyki i podział na role. Mimo wszystko to zawodnicy Think Teamu kontrolowali akcje w pierwszej odsłonie meczu, w której ich atutem była dobra zagrywka. Mimo nie najlepszej, jak na graczy Lenovo, dyspozycji wygrali oni pierwszego seta dość pewnie.

W drugiej części meczu lepsi byli gracze Neckermanna, u których widać było chęć do gry i wolę zwycięstwa. Najlepszy w ich gronie był Bertrand Jasiński, który często nie dawał swoimi atakami rywalom żadnych szans na podbicie. Wtórował mu Marcin Bańcerowski, a mocnymi punktami drużyny były też dwie kobiety, zwłaszcza Joanna Czyczuk, zdecydowanie najlepiej przyjmująca w tym meczu. Gracze Think Teamu mieli za to bardzo duże problemy z przyjęciem. Efekt? Przegrana w secie 23:25 i wybuch radości w zespole Neckermanna.

W trzeciej odsłonie zawodnicy Think Teamu uporządkowali grę i pokazali, że mimo straty punktu są lepszym zespołem od rywali. Poza Janem Kornasiem wyróżnić można Artura Sułkowskiego, najbardziej pracowitego zawodnika w obronie i rozegraniu, który przez cały mecz ustrzegł się większych błędów.

Mimo przegranej zdecydowanie bardziej zadowoleni z wyniku byli gracze Neckermanna, którzy naprawdę zasłużyli na ten punkt, czyniąc od poprzedniego tygodnia ogromne postępy. W szeregach Think Teamu pozostał niedosyt, jednak z pewnością drugie zwycięstwo zapewni im po drugiej kolejce miejsce w czołówce tabeli.

Think Team - Neckermann 2:1 (25:19, 23:25, 25:16)

 

 

2010-01-20 23:00:27

W spotkaniu nowicjuszy lepszy RB Team

W spotkaniu pomiędzy Decathlonem a RB Team trudno było wskazać faworyta, gdyż obie drużyny nie zdobyły w pierwszej kolejce żadnych punktów i jest to ich pierwszy sezon w PlayVolley.

Reprezentanci Reckitt Benckiser przyjechali na halę osłabieni brakiem dwóch kontuzjowanych zawodników, zaś zespoł Decathlonu nie zaprezentował się tym razem tak licznie jak tydzień temu.

W pierwszej odsłonie meczu szybko przewagę zdobyli zawodnicy RB Team. Od razu było też wiadomo, że najważniejszą postacią w ich zespole będzie w tym meczu Krzysztof Poznar. Dobrze funkcjonowało również rozegranie - za ten element gry pochwała należy się Pawłowi Wachoniowi. W konsekwencji obserwowaliśmy znaczącą przewagę RB Teamu i jego wysokie zwycięstwo: 25:14.

W drugiej części meczu rozgrywka była dużo bardziej wyrównana. Rozkręcił się kapitan Decathlonu - Michał Witkowski, a na boisko weszła Karolina Zajdecka, która zaprezentowała się w całym meczu najlepiej z grających w tym zespole kobiet, popisując się szczególnie w elemencie przyjęcia zagrywki. Set ten był dużo ciekawszy, a walka o zwycięstwo trwała do samego końca. Więcej zimnej krwi zachowali gracze RB Team i zwyciężyli 27:25.

Trzecia część meczu przebiegała pod dyktando reprezentantów Reckitt Benckiser, którzy przez cały czas kontrowali przebieg wydarzeń. Ponownie popis dobrej gry dawał Krzysztof Poznar. Z taką postawą w polu serwisowym ma on szansę zostać najlepiej zagrywającym zawodnikiem w całej I lidze. Ostatecznie set padł łupem ekipy RB Team, która - zdobywając w tym meczu komplet punktów - powędrowała w górę tabeli.

Decathlon Team - RB Team 0:3 (14:25, 25:27, 21:25)

 

 

 

2010-01-20 23:15:00

Wicemistrzowie pokonują mistrzów!

W meczu na szczycie Ligi Siatkówki Firm PlayVolley mistrzowie z poprzedniej edycji - WIChiP PW ulegli wicemistrzom - zespołowi Coca Power. Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie.

W pierwszym secie to inżynierowie szybciej opanowali nerwy. Dobrze rozgrywał Szymon Nosewicz, a w ataku nie zawodził Wojciech Grabowski. Coca grała z kolei niedokładnie i popełniła kilka niewymuszonych błędów. Pierwszy set padł łupem dobrze dysponowanej drużyny z Politechniki, 25:22.

Do drugiej partii Coca przystąpiła wyraźnie podrażniona porażką w pierwszym secie. Grała zdecydowanie odważniej i wykorzystywała wszystkie kontrataki. W tej odsłonie zespół inżynierów nie potrafił przeciwstawić się dobrze grającym rywalom, którzy wygrali 25:16.

Trzeci set toczył się punkt za punkt. Coraz lepiej w szeregach mistrzów radzili sobie: kapitan Łukasz Makowski i Arkadiusz Moskal, natomiast po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania byli Kamil Leciejewski i Marcin Chmielewski. Walka była bardzo wyrównana i dopiero w końcówce Coca uzyskała kilka oczek przewagi. Dzięki nieco lepszej grze w ataku seta wygrała ekipa Coca Power 25:21, co dało w meczu wynik 2:1.

WIChiP PW - Coca Power 1:2 (25:22, 16:25, 21:25)

 

 

2010-01-20 23:26:40

ING walczy, Andra zwycięża

Skuteczne obrony, dobre serwisy i silne ataki - tak wyglądało spotkanie między drużyną ING Volleyball Team a Andrą. Mimo wygranej Andry 3:0 mecz należał do wyrównanych. Drużyna ING pokazała wolę walki, zwłaszcza w ostatniej partii meczu.

Pierwszy set spotkania rozpoczął się od niewielkiego prowadzenia zawodników Andry. Szczególną uwagę zwracał młody zawodnik Andry - Łukasz Komorowski, który skutecznie zdobywał punkty w ataku, powiększając przewagę nad przeciwnikiem. Zespół ING grał dobrze, lecz za późno zaczął odrabiać stracone punkty. Set zakończył się wynikiem 25:21.

Kolejna partia meczu ponownie zaczęła się od prowadzenia zawodników Andry. Dobre ataki kapitana ING Volleyball Team oraz Michała Walendowicza, pozwoliły na wyrównanie gry. Zawodnicy znaleźli także sposób na wspomnianego już Łukasza Komorowskiego, skutecznie go blokując. Niestety, seria błędów w końcówce ponownie dała zwycięstwo zespołowi Andry. Tym razem wynikiem 25:19.

Ostatnia i - jak się okazało - najbardziej emocjonująca partia spotkania rozpoczęła się wyrównanie. ING wciąż stawiało podwójny - skuteczny blok na zawodniku z numerem 12, kilkoma asami serwisowymi popisał się kapitan zespołu Piotr Pochwała. W ten sposób zespół ING wyszedł na pierwsze prowadzenie w meczu: 12:11. Od tego momentu drużyny grały punkt za punkt. Końcówka seta - skuteczne ataki zawodników Andry: Jacka Komorowskiego oraz jedyny atak Pawła Jeża dały wygraną w całym meczu. Wynik trzeciego seta: 25:21.

Andra - ING Volleyball Team 3:0 (25:21, 25:19, 25:21)

 

 

2010-01-24 17:00:00

"Szóstka" drugiej kolejki!

Drugi tydzień rozgrywek PlayVolley zakończony. Wyłaniają się już pierwsi faworyci, w zespołach kreują się liderzy. Prezentujemy Wam "szóstki" kolejki.

Przypominamy, że szóstki takie wybierać będziemy po każdej kolejce. Pierwszą - z Ekstraklasy, drugą - z I ligi. Zawodników, którzy w szóstkach pojawią się największą ilość razy, czeka nobilitacja. Jaka? To właśnie zapowiadana od początku rozgrywek niespodzianka. Już wkrótce odkryjemy karty.

W drugiej kolejce nie oglądaliśmy wszystkich zespołów. Te, które nie grały, w następnych kolejkach nadrobią zaległości. Na pewno nie pominiemy wówczas ich zawodników. Tymczasem w szóstkach drugiej kolejki znaleźli się:
Ekstraklasa: niezawodny Rafał Dej z Panasonica, lider ekipy SMG/KRC Paweł Oziębło, najlepiej zagrywający poprzedniego sezonu Paweł Grabowski z Coca Power, kapitan ekipy ING Volleyball Team - Piotr Pochwała, młody i skoczny reprezentant Andry - Łukasz Komorowski oraz nowy zawodnik zespołu PKO BP - Adam Nowogórski.
I liga: Bartrand Jasiński i Marcin Bańcerowski z zespołu Neckermanna, Krzysztof Poznar z RB Team, Michał Witkowski z Decathlonu oraz Tomasz Byskosz i Jan Kornaś z Think Teamu.

 

 

 

 

2010-01-26 23:00:00

Panasonic pokonuje KIR

Ekipa Panasonica wraca do gry. W trzeciej kolejce PlayVolley reprezentanci tej firmy wygrali swoje pierwsze spotkanie w tej edycji rozgrywek. Lepsi okazali się od drużyny Krajowej Izby Rozliczeniowej.

Przed meczem oba teamy zapowiadały walkę o zwycięstwo. W pierwszym secie gra toczyła się punkt za punkt. Panasonic popełniał wiele błędów własnych, co znakomicie wykorzystywali zawodnicy KIR-u. Dobrze w ataku spisywał się siatkarz z numerem 15 - Waldemar Łukiewisk natomiast występująca w nowym zestawieniu drużyna Panasonica, nie potrafiła złapać swojego rytmu gry. Końcówka należała jednak do Rafała Deja i jego zespołu. Panasonic wygrał 25:19.

W drugiej partii coraz lepiej prezentował się kapitan KIRu - Krzysztof Wolski. Dzięki jego atakom oraz ofiarnej grze w obronie jego drużyny, Panasonic nie potrafił wypracować znaczącej przewagi. Końcówka była podobna do tej z pierwszego seta. Tym razem ciężar gry w ataku w drużynie Panasonica wziął na siebie zawodnik z numerem 10 - Jakub Maciejczak. Panasonic ponownie zwyciężył 25:19.

Trzecia partia rozpoczęła się po myśli Panasonica. Coraz lepiej rozgrywała Elżbieta Bartosiak, a jej koledzy nie mieli problemów ze skutecznym kończeniem ataków. Panasonic osiągnął ponad 10 oczek przewagi, ale w ich szeregi wkradło się rozluźnienie. Wykorzystali to reprezentanci KIR-u, którzy świetnie bronili i atakowali z sytuacyjnych piłek. W ostatniej fazie seta do głosu doszedł jednak zespół bardzo dobrze dysponowanego Rafała Deja i to Panasonic mógł cieszyć się ze zwycięstwa 25:17.

KIR - Panasonic 0:3 (19:25, 19:25, 17:25)

 

 

2010-01-26 23:16:53

BRE Bank lepszy od Decathlonu

W jednym z wtorkowych meczów ligi PlayVolley zmierzyły się dwa nowe zespoły - BRE Bank oraz Decathlon. Faworytami tego spotkania byli ci pierwsi, którzy w jedynym jak dotychczas rozegranym
spotkaniu dość gładko rozprawili się z RB Team.


Pierwszy set, dwa piękne bloki Daniela Paszkiewicza z teamu Decathlonu - po tak mocnym początku można było spodziewać się bardzo ciekawego spotkania. Szybko okazało się jednak, że to BRE Bank będzie w tym meczu dyktował warunki. Ciężko było doszukać się minusów w grze bankowców, a rywale nie radzili sobie z ich szybkimi, mocnymi atakami. W tym elemencie wyróżniał się zwłaszcza Tomasz Amborski, który imponował skutecznością.

Kolejne części meczu wyglądały prawie identycznie, aczkolwiek w miarę upływu czasu coraz lepiej grali zawodnicy Decathlonu, zwłaszcza ich kapitan. Z kobiet natomiast najlepsza była grająca z 13 Kinga Zdrojkowska, która dodatkowo wraz z koleżankami motywowała panów do walki. Wszystko to nie wpłynęło jednak w większej mierze na wynik meczu - BRE Bank ze swojego drugiego spotkania wywiózł ponownie komplet punktów, potwierdzając aspiracje do gry w ekstraklasie.

BRE Bank SA - Decathlon Team 3:0 (25:8, 25:17, 25:16)

 

 

2010-01-26 23:42:17

Pierwszy punkt Compa

Siatkarze firmowej ekipy Comp S.A. zdobyli swój pierwszy punkt w lidze PlayVolley. W trzeciej kolejce przegrali co prawda ze SportSpirit.pl, ale sprawa zwycięstwa rozstrzygnęła się dopiero w trzecim secie.

Zawodnicy SportSpirit.pl na boisko - tradycyjnie - wyszli z nastawieniem na dobrą zabawę i to oni w  pierwszym secie prowadzili, przede wszystkim dzięki atakom Radomira Ochockiego. Zespół Comp S.A. zdołał doprowadzić do wyniku 20:20, głównie za sprawą pojedynczych bloków Piotra Szczepanka oraz ataków Marcina Wojtasza. Mimo wyrównanej końcówki, set rozstrzygnął się na korzyść przebojowych zawodników SportSpirit.pl - 25:22.

Kolejna odsłona meczu również przyniosła wyrównaną walkę. Dobre zagrywki Waldemara Chełkowskiego oraz bloki tego zawodnika, dały wysokie prowadzenie  zespołowi Comp S.A. - 18:13. Dwa ostatnie punkty z ataku zdobyła świetnie broniąca zawodniczka Aleksandra Kowalska. Set zakończył się wynikiem 25:17.

Ostatnia, rozstrzygająca partia spotkania, początkowo przebiegała pod dyktando drużyny Comp S.A., jednak dobre ataki wspomnianego już Radomira Ochockiego oraz Piotra Kirwila pozwoliły zespołowi SportSpirit.pl dogonić przeciwnika. Warto również podkreślić uczciwość graczy - jeden z nich przyznał się do dotknięcia piłki w bloku, pomagając sędziemu w podjęciu właściwej decyzji. W drugiej połowie seta, zespół Comp S.A. popełniał wiele błędów własnych, co przyczyniło się dokolejnego ligowego zwycięstwa SportSpirit.pl. Wynik ostatniego seta - 25:19.

Comp S.A. - SportSpirit.pl 1:2 (22:25, 25:17, 19:25)

 

 

2010-01-27 23:00:00

Poprawski znów zwycięża

Zawodnicy ekipy Poprawski Nieruchomości odnieśli drugie zwycięstwo w PlayVolley. Tym razem lepsi okazali się od reprezentacji firmy Neckermann Polska.

Pierwsza partia od początku układała się po myśli młodego zespołu Poprawski Nieruchomości. Neckermann popełniał błędy własne i nie mógł zbliżyć się do swoich rywali. Mimo tego, w drużynie panowała świetna atmosfera i widać było, że gra sprawia zawodnikom wiele radości. W szeregach Poprawskiego wyróżniali się Paweł Smoderek z numerem 2 oraz nr 4 - Michał Branicki. Pierwsza partia padła łupem ich zespołu, 25:11.

Druga odsłona to już zdecydowanie lepsza gra Neckermanna. W ataku świetnie spisywał się siatkarz z numerem 9 - Bertrand Jasiński, a cała drużyna grała niezwykle ofiarnie w obronie. Dopiero w końcówce mocne ataki gracza z numerem 1 w drużynie Poprawskiego - Marka Bielawskiego pozwoliły jego zespołowi na zwycięstwo 25:20.

Trzecia partia była bardzo widowiskowa. Obie drużyny grały ambitnie i bardzo skutecznie. W Neckermannie widać było coraz lepsze zgranie. Cały set był niezwykle wyrównany i dopiero końcówka zadecydowała o wygranej Poprawskiego 25:21.

Zwycięzcy nie zwalniają tempa i po raz kolejny nie stracili seta. Warto podkreślić także dobrą grę Neckermanna, który z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej i w kolejnych pojedynkach z pewnością może pokusić się o zwycięstwa.

Neckermann - Poprawski Nieruchomości 0:3 (11:25, 20:25, 21:25)

 

 

2010-01-28 23:00:00

PKO BP pokonuje mistrzów!

W najciekawszym meczu trzeciej kolejki ligi PlayVolley reprezentanci PKO BP 3:0 pokonali aktualnych mistrzów - zawodników Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej. Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie.

Mecz rozpoczął się od drobnych problemów kadrowych. Zimowa aura dała się we znaki niektórym zawodnikom, którzy utknęli na drogach i dopiero w ostatnim momencie dotarli do hali i tym samym mogli wesprzeć na boisku swoich kolegów.

Pierwszy set dostarczył wielu ciekawych wymian, często kończonych efektownymi atakami skrzydłowych oby zespołów. Na siatce królował Piotr Czajkowski z PKO BP, który był tego dnia jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników. Na przestrzeni całej partii żaden z zespołów nie potrafił wypracować znaczącej przewagi i gdy na tablicy wyników pojawił się remis po 20, wszystko wskazywało, że będziemy świadkami wyrównanej końcówki. Jak się jednak po chwili okazało, niezwykle zmotywowani bankowcy potrafili zachować więcej zimnej krwi w ostatnich akcjach i dzięki dobrej zagrywce odskoczyli rywalom na tyle skutecznie, że nie udało się już zniwelować tej przewagi.

Po przerwie, drugiego seta od mocnego uderzenia rozpoczęli zawodnicy WIChiP-u, którzy już po chwili prowadzili 5:1. Duża w tym zasługa ich kapitana - Łukasza Makowskiego, będącego nie tylko mocnym punktem w ataku, ale również w bloku. PKO BP jednak z każda kolejną akcją grało coraz pewniej w zagrywce, tym samym skutecznie utrudniając przeciwnikom przyjęcie i rozwinięcie się w ataku. Momentami widać było słabszą dyspozycję lidera WIChiP-u z poprzednich kolejek - Wojciecha Grabowskiego, który miał problemy z kończeniem ataków. Wypracowana na początku przewaga z czasem została zniwelowana i znowu pojedyncze akcje w końcówce zadecydowały o losach seta. Podobnie jak w pierwszej partii skuteczniejsza okazała się drużyna PKO BP, która ostatecznie wygrała do 22.

Tego, co nastąpiło w ostatnim secie, chyba nikt się nie spodziewał. Inżynierowie pomimo niekorzystnego przebiegu spotkania, nie zamierzali odpuszczać, a bankowcy chcieli przypieczętować swoje zwycięstwo. W efekcie zespoły zaprezentowały jedno z ciekawszych widowisk w historii całych rozgrywek PlayVolley. Walka toczyła się punkt za punkt, a każda kolejna akcja dostarczała dłuższych wymian. Była to zasługa bardzo dobrej gry w obronie obu zespołów, a przede wszystkim pań, które momentami wprawiały w osłupienie nawet swoich kolegów. Emocje sięgnęły zenitu w końcówce, kiedy w grze na przewagi, pomimo kilku piłek setowych, żadna z drużyn nie potrafiła rozstrzygnąć losów seta. Dopiero przy stanie 29:28 rozstrzygający punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył zawodnik PKO BP i tym samym zakończył całe spotkanie.

Mecz pomiędzy WIChiP PW a PKO BP, zapowiadany jako jeden ze szlagierów trzeciej kolejki ekstraklasy PlayVolley, na pewno nie mógł rozczarować. Zawodnicy dostarczyli wielu emocji i mimo srogiej zimy za oknami rozgrzali do czerwoności wszystkich zebranych w Arenie Ursynów. Pozostaje mieć nadzieję, że to jeszcze nie wszystko, na co stać obie ekipy i niedługo będziemy świadkami równie ciekawych albo jeszcze ciekawszych potyczek.

PKO BP - WIChiP PW 3:0 (25:21, 25:22, 30:28)

 

 

2010-01-28 23:10:42

Coca Power rozbiła ING

Drużyna Coca Power w swoim trzecim spotkaniu w obecnej edycji PlayVolley szybko i gładko pokonała osłabiony brakiem lidera i kapitana zespół ING.
 
Pierwsza partia rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia Coca Power. W ataku nie do zatrzymania był zawodnik z numerem 8 - Kamil Leciejewski. Po drugiej stronie siatki rywale, grający w pięcioosobowym zestawieniu,  nie mogli znaleźć sposobu na skutecznych przeciwników. Coca pewnie wygrała 25:14.

Do drugiego seta ING przystąpiło w sześcioosobowym składzie i ich gra wyglądała znacznie lepiej. Szybko jednak do głosu doszła Coca, a mocnymi atakami imponowali Cezary Dębkowski oraz Krzysztof Pacholec. ING próbowało nawiązać walkę, jednak w tym secie nie udało im się to i przegrali 12:25.

Na początku trzeciej partii toczyła się bardzo wyrównana walka. Po stronie ING świetnie w obronie spisywał się Paweł Cabaj. W końcówce seta wydawało się, że Coca zdeklasuje swoich rywali, jednak ING zagrało bardzo ambitnie, a większość piłek na punkty zamieniał Michał Walendowicz. Ostatnie piłki należały do Coca Power. Pewnymi atakami popisał się Kamil Leciejewski i odebrał ING nadzieję na wygranie seta.
Coca zwyciężyła 25:19 i w całym spotkaniu 3-0.

Coca Power - ING Volleyball Team 3:0 (25:14, 25:12, 25:19)

 

 

2010-01-28 23:30:09

SMG/KRC lepsze od Andry

W pojedynku SMG/KRC z Andrą nie doszło do niespodzianki. Po jednostronnym spotkaniu socjolodzy odnieśli swoje drugie zwycięstwo w tym sezonie.

Pierwsza z drużyn przyjechała na to spotkanie bez jednego ze swoich liderów - Mariusza Sękowskiego, natomiast w składzie Andry zabrakło zbierającego ostatnio dobre opinie Łukasza Komorowskiego.

Pierwszy set meczu nieoczekiwanie był na początku dość wyrównany, a przyczyną tego była duża ilość błędów po obu stronach siatki. W kluczowym momencie zawodnicy SMG/KRC przejęli inicjatywę, między innymi dzięki imponującej skuteczności Pawła Oziębło, i wygrali 25:21.

W drugiej odsłonie gracze Andry nie stawiali już większego oporu. Grali przewidywalnie, statycznie, bez polotu. Natomiast SMG rozegrało bardzo dobrego seta, świetnymi atakami popisywali się wspomniany kapitan oraz Rafał Sobczak, który z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. Ułatwiała im to z pewnością efektywna gra rozgrywających. Wynik: 25:14.

Wydawało się, że trzecia część spotkania będzie już tylko formalnością. Nieoczekiwanie jednak rozluźnieni reprezentanci Millward Brawn pozwolili w końcówce seta odrobić kilka punktów Andrze. W ostateczności, w końcówce spotkania, zachowali zimną krew, zdobywając komplet punktów i potwierdzając aspiracje do gry o medale.

SMG/KRC - Andra 3:0 (25:21, 25:14, 25:22)

 

 

2010-01-31 17:00:00

"Szóstka" trzeciej kolejki!

Trzecia kolejka PlayVolley przyniosła wiele świetnych meczów i kapitalnych widowisk. Przyniosła też prawdziwy pokaz umiejętności indywidualnych zawodników.

W zespołach nie zawodzili liderzy. Oni też znaleźli się w szóstach kolejki.

W Ekstraklasie po raz kolejny nie zawiedli Rafał Dej (Panasonic) i Kamil Leciejewski (Coca Power). Z bardzo dobrej strony zaprezentowali się także dwaj gracze ekipy PKO BP: Piotr Czajkowski i Paweł Hryb. Na wyróżnienie zasłużyli także Paweł Oziębło z SMG/KRC i nowy reprezentant Panasonica - Jakub Maciejczak.

Emocji równie dużo było w I lidze. Tutaj prawdziwy popis umiejętności, zwłaszcza w ataku dał Tomasz Amborski z BRE Banku. Zespół Poprawski Nieruchomości do zwycięstwa poprowadzili Paweł Smoderek i Marek Bielawski. Dobre zawody rozegrał także Radomir Ochocki ze SportSpirit.pl. Pominąć nie można zawodników drużyn przegranych, którzy mimo porażek radzą sobie wyśmienicie. W III kolejce wyróżnić postanowiliśmy Bertranda Jasińskiego z Necermanna i Waldemara Chełkowskiego z firmy Comp S.A.

 

 

http://playvolley.pl/public/images/boisko_III-kolejka.jpg